Polskie przepisy traktują drzewa nie jako ważny i chroniony element środowiska, lecz jako mienie. Gdy jest to mienie prywatne, nawet wycięcie drzew bez wymaganego pozwolenia jest traktowane jako wykroczenie, nie przestępstwo. Nawet, gdy usunięto drzewo objęte ochroną z Ustawy o ochronie zabytków (Art. 107d Ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, poważne kary zaczynają się od Art. 108)… Jakie to ma znaczenie? Choćby taki, że policja wezwana do przestępstwa ma obowiązek i uprawnienie do natychmiastowej interwencji. Również osoba skazana za przestępstwo może mieć spore problemy z codziennym funkcjonowaniem i prowadzeniem działalności gospodarczej.
Czytaj dalej →Tag: prawo budowlane
Czy leci z nami prawnik?
Ostatnie tygodnie to kolejne informacje o usuwanych drzewach, a przed nami kolejny sezon budowalny zwiastowany odgłosem pił. Właśnie słyszę go za oknem… Spółdzielnie będą budować kolejne parkingi wbrew protestom i rozsądkowi akurat w miejscach drzew, dzielni inwestorzy czyścić działki z wszystkiego, co wystaje ponad trawnik by zbudować domy i ogrodzenia dokładnie tam, gdzie rosną drzewa, mimo tego, że przepisy mówią o oszczędnym gospodarowaniu terenem i procesie inwestycyjnym dostosowanym do walorów krajobrazowych i przyrodniczych działek. A miasto będzie wydawać kolejne decyzje budowlane skutkujące „kolizjami z planowaną zabudową” i wytyczać drogi kosztem starodrzewu.
Muszę Wam się przyznać, że miewam poczucie bezradności, a jednocześnie przekonanie, że pomoc prawna pro publico bono w konsekwentnym wykazywaniu „w tej sprawie organ miał narzędzia i z nich nie skorzystał” w końcu wywołałaby refleksję w urzędach, zwłaszcza w Wydziale Architektury i Urbanistyki i Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. Często pytacie mnie o wsparcie prawne i faktycznie byłoby ono czasem bardzo pomocne. Nie zostawialibyśmy osób zmagających się z urzędniczą machiną z radami, jakie przepisy i do kogo pisać, ale i jak odwoływać się i podważać argumenty i wyjaśnienia za pomocą orzecznictwa albo wydobywać informacje od opornego zarządu spółdzielni czy wspólnoty. Nie liczę na reprezentowanie w sądzie, bardziej na możliwość skonsultowania na bieżąco sprawy, możliwych działań czy napisanie pisma potrzebującego bardziej fachowej wiedzy.
Jeśli znacie prawnika wrażliwego na ochronę przyrody albo sami macie taką wiedzę i chcecie czasem pomóc, dajcie znać – spoleczniopiekunowiedrzew@gmail.com
Parkingiem w drzewa
Bardzo często docierają do mnie prośby o pomoc, gdy spółdzielnie chcą wyciąć drzewa, by zbudować nowe miejsca postojowe albo powiększyć parking. Na drzewach albo na tablicach ogłoszeniowych pojawiają się informacje dla spółdzielców o takich planach (jak wygląda procedura pisałam tutaj). I jest to najczęściej pierwszy moment, w którym mieszkanki i mieszkańcy dowiadują się, że drzew za ich oknem może nie być. Często też pojawia się konflikt z sąsiadami, którym miejsc postojowych brakuje mimo likwidacji boisk, placów zabaw i trawników, a wyposażona w prawników spółdzielnia twierdzi, że zaspokaja potrzeby członków.
Na przykładzie chciałabym opowiedzieć, na co w takiej sytuacji zwrócić uwagę.
Czytaj dalej →Drzewa w Prawie Budowlanym. 1
Jedno ze stwierdzeń z ust doświadczonego biegłego sądowego, które najbardziej mnie zaskoczyły na szkoleniu – „Projekt budowlany może być nielegalny. Gdy się przyjrzeć, 100% projektów jest nielegalnych pod kątem ochrony środowiska. I to także przepisów zawartych w Prawie Budowlanym”. Czy taki projekt powinien zostać zaakceptowany i mieć wydane pozwolenie na budowę? Nie. To zerknijmy, czemu.
Czytaj dalej →